Strona:PL L.M.Alcott - Małe kobietki.djvu/147

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   143   —


z masłem i z solą; do reszty zaś dodała kwartę mleka, dwa jajka, cztery łyżki cukru, muszkatołową gałkę i kilka biszkoptów. Wylała potem na głęboki talerz i piekła, póki się nie zarumieniło, a nazajutrz rodzina March zjadła tę potrawę.

T. Tupman.
Do pana Pickwicka.

Udaję się do pana z powodu przestępstwa winowajcy nazwiskiem Winkle, który śmiechem sprawia zamieszanie w klubie i czasami nie chce pisać swych utworów na tym pięknym papierze mam nadzieję że mu pan wybaczysz nieudolność i przyślesz mu francuską bajkę bo nie może pisać z głowy mając dużo lekcji do odrabiania a mało mózgu na przyszłość postaram się skorzystać z wolnej godziny i przygotuję jakie dzieło zupełnie comme il faut to jest jak się należy. Spieszę się bo niedługo czas pójść do szkoły.

Z uszanowaniem N. Winkle.

Powyższe pismo jest pięknem i odważnem przyznaniem się do win. Gdyby nasz młody przyjaciel przykładał się do znaków pisarskich, wszystko byłoby w porządku.


SMUTNY WYPADEK.

Przeszłego piątku przestraszyło nas gwałtowne wstrząśnienie w piwnicach, a potem krzyki rozpaczy. Zbiegliśmy tam wszyscy i zastaliśmy ukochanego prezydenta leżącego na ziemi, gdyż zaplątał się i upadł, biorąc drzewo na domowy użytek. Straszny obraz przed-