Strona:PL Krzysztof Kamil Baczyński - Serce jak obłok.djvu/23

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


a ty wiatrem noc zalewasz,
piorunami płoniesz w drzewach,
rozdmuchujesz w kolorowy zachód — słońce.
Jakże mamy tańczyć z tobą
kiedy zamiast serca obłok
w piersi burzą wypełnionej nosisz.

I wesoło się siostry śmiały,
w świergot ptaków coraz bardziej zanikały,
aż pozostał po nich lot pajęczyn
rozwieszony w powietrzu dźwięcznym.

Został Tytan sam na brzegu żalu,
jak na brzegu najsmutniejszej wyspy,
gdzie na drzewach nawet ptaki wszystkie
są z zimnego, złocistego metalu.