Strona:PL Kozłowski - Współczesna polska literatura filozoficzna.djvu/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Później występował przeciwko nowym prądom, poddając krytyce przedstawicieli pozytywizmu francuskiego i angielskiego w „Studyach nad pozytywizmem“ (1886) i w szeregu artykułów, w czasopismach umieszczonych. W r. 1890 wydał I-y tom „Historyi filozofii greckiej od Talesa do śmierci Arystotelesa“. Tom ten, kończący się na Sokratesie i jego uczniach, napisany jest barwnym stylem, z szerokiem uwzględnieniem tła ogólnego historycznie-kulturalnego. Drugi, dotąd niewydany, poświęcony ma być przeważnie Platonowi. Poglądy swoje na istotę filozofii starał się przedstawić w rozprawie „Kilka uwag o podstawie i granicach filozofii“ (1878); nie można wszakże powiedzieć, iżby tu jasno je wypowiedział. Polemizuje on ze wszystkimi niemal kierunkami filozoficznymi (prócz Arystotelesa), potępia surowo Descartes’a i Kanta. Jeszcze w „Lekcyi wstępnej do wykładów filozofii w Szkole Głównej Warszawskiej“[1] wygłosił był, że głównem zadaniem filozofii jest odpowiedź na pytanie: czem jest człowiek i jaki cel jego? W wyżej zaś cytowanej rozprawie czytamy: „Człowiek nie jest połączeniem dwóch jestestw, które obojętnie obok siebie istnieją, lecz naturą jedną, w której dusza ożywia ciało, a to doskonali duszę i razem przenikają się najpoufalszą spójnią, jaką pomyśleć można w porządku przyrodzonym. Owocem tej spójni jest ludzka osoba, która, nie będąc ani duszą, ani ciałem, jest ich nierozerwalną jednością. Ta sama osoba myśli i jest rozciągła[2]. Nazywa to autor „metodą osobową“. W R. IV pod nazwą „Przyczyny niezależnej“ wprowadza autor czysto już teologiczne pojęcie Boga, chwaląc Arystotelesa za to, że filozofię nazwał teologią. Wydał prócz tego prof. Pawlicki „Żywot i dzieła B. Renana” (1896), w którem ocenia działalność znakomitego pisarza francuskiego z bardzo daleko posuniętą, jak na księdza katolickiego, bezstronnością.

Drugą katedrę filozofii w Krakowie zajmuje Maurycy Straszewski. Na ukształtowanie jego poglądów filozoficznych miały wpływ pisma Lotzego i Alb-Langego. W pismach swoich zajmuje się przeważnie stosunkiem filozofii do religii w historycznym rozwoju tych

    wymienimy: „Materyalizm wobec nauki“, Kraków, 1870. — „Mózg i dusza“, Kraków, 1874. — „Studya nad darwinizmem“, Kraków, 1872 i 1874.

  1. Drukowanej w „Gazecie Polskiej“, 1866, № 269 i nast.
  2. Ostatnie zdanie jest parafrazą Voltairowskiego: „Je suis matière et je pense“. — Przytoczony w tekście ustęp może być istotnie pojęty w trojaki sposób: bądź w duchu empiryzmu naiwnego Voltaire’a (twierdzenie w duchu empiryzmu znajdujemy na str. 45: „Bez doświadczenia nic zgoła wiedzieć nie można“), bądź w duchu panteistycznym, bądź wreszcie w arystotelesowskiem znaczeniu duszy, jako entelechii ciała; zdaje się, że to ostatnie jest istotnym poglądem autora.