Strona:PL Konopnicka Maria - Poezje 01 dla dzieci do lat 7.djvu/67

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    Mama ślicznie przyśpiewuje,
    Albo cudną prawi bajkę,
    A zaś tata w kamizeli
    Tańczy z synkiem, paląc fajkę.

    Przez dzień cały ciężka praca,
    Ciężkie troski i kłopoty,
    Lecz jak słonko je wyzłaca
    Tego ranka promyk złoty!




    67.ŚNIADANIE.

    Hola, hola, mości Bury,
    Bo wyliżesz w łyżce dziury.
    Patrz, jak kotek siedzi ładnie,
    Czeka, czy mu co nie spadnie,
    Podzielić się z głodnym trzeba,
    Choć drobinką mleka, chleba.




    68.KOTEK PSOTEK.

     
    Miała Zosia Kotka-Psotka;
    Tak go w domu nazywano,
    Bo coś spsocił w każdej chwili,
    Czy to wieczór, czy też rano.