Strona:PL Konopnicka Maria - Poezje 01 dla dzieci do lat 7.djvu/117

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Donoszę ci, mamo droga,
Że tu byłem na pokucie,
I za nocną bijatykę
Cały dzień siedziałem w bucie.

Ach, jak smutno mi na sercu,
Kiedy ci to wszystko piszę!
Droga mamo, na pociechę
Przyślij mi choć udko mysze!

Ach, tak mi zapachniał nagle
Przewyborny ten traktament,
Żem dał susa na stół, a wtem
Wszystek rozlał się atrament.

Chcę ratować, maczam łapy,
Opieram je na papierze...
Mamo droga, wybacz plamy,
Bo cię zawsze kocham szczerze!



99.PAN ZIELONKA.



Pan Zielonka, co nad stawem
Mieszka sobie żabiem prawem,
Ma rodzinę wcale sporą:
Dzieci pono aż pięcioro.