Strona:PL Kazania sejmowe (1924).djvu/46

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

pożytki domów swoich nie biegali! Jakobyście za tę miłość wielką u Pana Boga prędkie pociechy na zachowanie rzepltej odnosili: Ale łakomstwo i ciasne a tylo do swoich własnych pożytków przywiązane serce wszytkie dobre rady rozprasza.

Co mówić o Zorababelu i o gorącej jego ku pospolitemu dobru miłości?[1] Gdy mądrością komorne towarzysze swoje u monarchy świata Daryusza przeszedł, a mądrą gadką, coby na świecie było namocniejszego, prawdę wyniósł i wysławił, dowodząc, iż ta mocniejsza i trwalsza, niźli wino, niźli król, niźli niewiasta, upominki zakładne odniósł i wygrał takie: „aby w szarłacie chodził, aby ze złota pił i na złocie sypiał i na wozie ze złotem jeździł i czapką miał z bissu i na szyjej zloty łańcuch, ażeby wtóre miejsce miał po królu dla mądrości swojej, i powinnym był Daryuszowi.“ A gdy go spytał Daryusz, mówiąc: nad to, co na zmowie i zakładzie napisano, proś jeszcze o więcej (boś mędrszym nalezion jest nad towarzysze twoje, wedla mnie siedzieć będziesz, i powinnym moim zwany będziesz), on rzekł: „Pomni, królu, na ślub twój, któryś uczynił dnia tego, którymeś królem został: zbuduj Hieruzalem i skarby kościelne pobrane odeśli, które Cyrus oddzielił; zbuduj kościół spalony, napraw ziemią judzką

  1. 2. Esdr. 4.