Strona:PL Kazania sejmowe (1924).djvu/144

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

stawią na dobre poddanych swoich i na zatrzymanie państw swoich, o których tu się mówi na przestrogę, abyście nie pisali praw złych, ale święte, dobre i sprawiedliwe.
A iż królowie i rzplte mają moc stanowić sobie prawa, pismo samo świadczy, gdy Pan Bóg, abo mądrość jego mówi: »Przez mię królowie królują i zakonodawce sprawiedliwie skazują«. I to, co rzekł Izajasz, toż utwierdza, gdy mówi: »Biada tym, którzy niesprawiedliwe prawa stawią«. A jeśliż takim biada, tedy tym, którzy dobre i sprawiedliwe prawa stawią, jest błogosławieństwo.
Na początku świata, póki w ludziech ostrzejszy był rozum i pobożność cnót więtsza, prawa było nie potrzeba. Sami królowie i panowie prawem swoim poddanym byli i co oni rozkazali, to być musiało i za prawo się poczytało[1]. Przed Mojżeszem, który pierwszy był, jako Jozefus powiada, co zakon ludziom napisał, były królestwa, od Nemrota poczęte, assyryjskie i egiptskie i inne, w których samo upodobanie królów wszytkiem bez pisanego prawa rządziło.

Jednak daleko lepiej do królów prawa przysądzać i jemi moc ich okreszać dla pewniejszego rządzenia i niedostatków ludzkiej do złego skłonności. Bo panowie nie zawżdy dobrzy

  1. Lib 2. cont Appionem.