Strona:PL Kasprowicz - Mój świat pieśni na gęśliczkach i malowanki na szkle.djvu/319

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ZAKRYSTJANIN PALICA
I PAN JEZUS NA KRZYŻU ROZPIĘTY.
II.

Lat przeszło sześćdziesiąt służę
W tym naszym starym kościele,
A nie wiem, co się w nim dzieje,
A jeśli wiem, to niewiele.

Zwłaszcza mi niewiadomo,
Co jest z tym Panem Jezusem,
Co tak się kiwa i kiwa
Nad ołtarzowym obrusem.

Widać, że Pan Bóg mnie okiem
Nie obdarował zbyt biegłem,
Bo, że Pan Jezus posmutniał,
Dopiero teraz spostrzegłem.

I teraz dopiero zocyłek,
Chyba me oko nie kłamie,
Że z krzyża ramienia oderwał
Jedno swe święte ramię.

Opuścił je na dół, dłoń wygiął
Do kościelnego wnętrza,
Jakgdyby kogoś przygarnąć
Chciała ta ręka najświętsza.

Ha! myślę, — ale któż Bożą
Odgadnie tajemnicę? —
Chce podziękować staremu,
Pragnie uścisnąć Palicę.