Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 03.djvu/150

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Raduj się, ziemio! witaj Tego Pana, * I ludy wszystkie zegnijcie kolana: * On wam przynosi przez Swę narodzenie: * Wieczne zbawienie.





PIEŚŃ  143.


Radziła Trójca święta na niebie: * Jakby człowieka przyjąć do Siebie; * Który przez grzech niebo stracił, * I aby się do niego wrócił, * Szuka sposobu.

Pytał Bóg Ojciec Syna Swojego, * Jakby człowieka przyjąć grzesznego. * Ja sam, Ojcze mój najmilszy, * Pójdę na świat, nie kto inszy, * Zbawić człowieka.

Zstępuje poseł z nieba górnego, * Jako pociecha świata całego; * Bóg Ojciec Swą wszechmocnością, * Duch święty wielką miłością * Wszystko to sprawił.

Panna poczęła i porodziła, * Którego dziewięć miesięcy nosiła; * Położyła Go Sama na sianie, * Klęknęła przed Nim z nizkim ukłonem, * Z nizkim ukłonem.

Paśli pasterze bydło na górze; * Zlękli się, widząc światło w oborze; * Mówi jeden do drugiego: * Coś się zjawiło nowego, * Pójdźmy na dziwy.

Gdy przybieżeli, Dziecię we żłobie * Ubogo leży w małej Osobie; * Jedni na multankach grają, * Z trzód swych, co mieli, oddają * Panu swojemu.

Panna się schyla, Dziecię całuje; * Jego niewczasów w sercu żałuje, * Mówiąc: mój Synu kocha-