Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 03.djvu/107

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ziemi, * Na kolana upadłszy, Pana witają, pokłony niżuchnymi. * Dary Mu oddają i z głów swych korony składają wszyscy społem. * Złote korony, przed którym trony * Gasną; * I przed Maryą, śliczną lilią * Jasną, * Tą Jego Matuchną, chociaż ubożuchną * Biją czołem.





PIEŚŃ  104.


Nowy rok bieży, w jasełkach leży, * A kto, kto? * Dzieciątko małe, dajcie Mu chwałę, * Na ziemi.

Leży Dzieciątko jako jagniątko, * A gdzie, gdzie? * W Betleem mieście, tam się pospieszcie, * Znajdziecie.

Jak Go poznamy, gdy Go nie znamy, * Jezusa? * Podło uwity, nie w aksamity * Ubogo.

Wół, osieł ziewa, parą zagrzewa, * A jakoż? * Klęcząc, padając, chwałę oddając, * Przy żłobie.

Anieli grają, wdzięcznie śpiewają, * A co, co? * Niech chwała będzie, zawsze i wszędzie, * Dzieciątku.

Królowie jadą z wielką gromadą, * A skąd, skąd? * Od Wschodu słońca, szukają końca, * Zbawienia.

Skarb otwierają, dary dawają, * A komu? * Wielcy królowie, możni panowie, * Dzieciątku.

Pójdźcie kapłani do tejże stajni, * A proście: * Niech w rękach waszych a ustach naszych, * Bóg rośnie.

Pójdź miła młodzi, Jezus się rodzi * W stajence. * Daryć przynosi, rączki podnosi, * Dziecięce.

Pójdźcie Panienki do tej stajen-