Strona:PL Karol May - Winnetou 03.djvu/140

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   128   —

wcale o ich nazwiska i inne okoliczności. Radzi mu zatem obecnie to uzupełnić, gdyż należy wiedzieć, kogo się ma powiesić, lub zamknąć, choćby na wypadek potrzeby wystawienia świadectwa śmierci i innych dokumentów. Ta bystra uwaga uzyskała z mojej strony pełną, choć milczącą, aprobatę. Obrońca w dalszym ciągu nie zaprzeczył wcale nawiedzionych zamiarów Kukluksów, twierdząc, że musi uznawać prawdę, ale żaden z tych zamiarów nie został wykonany istotnie i nie wyszedł poza kres usiłowania. Dla tego nie może być mowy o powieszeniu, lub dożywotniem więzieniu. Zapytuje wszystkich, czy samo usiłowanie wyrządziło komu szkodę i czy ją może wogóle wyrządzić. Nigdy, a zatem i w tym wypadku nie. Ponieważ więc nie przyniosło to nikomu szkody, musi prosić bezwarunkowo o uwolnienie oskarżonych, czem członkowie wysokiego trybunału dowiodą, że są humanitarnymi gentlemanami i miłującymi pokój chrześcijanami. Kilka głosów zawołało i teraz brawo, a obrońca skłonił się głęboko w półkole, jak gdyby otrzymał poklask od całego świata.
Teraz powstał przewodniczący poraz drugi. Stwierdził najpierw, że z wyraźnym zamiarem nie pytał oskarżonych o nazwiska i inne okoliczności, gdyż był święcie przekonany, że go okłamią. Wnosi więc, żeby na wypadek powieszenia wystawić ogólne poświadczenie śmierci, brzmiące mniej więcej w ten sposób: „Powieszono dziewiętnastu Kukluksów, gdyż udowodniono im winę.“ Przyznaje następnie, że istotnie chodzi tu tylko o usiłowanie i w tym kierunku postawi pytanie, ale zaznacza przytem, że tylko obu obecnym gentlemanom należy zawdzięczyć, że usiłowanie nie stało się czynem. Usiłowanie jest zawsze niebezpieczne i to niebezpieczeństwo należy ukarać. Mowca nie ma ani ochoty, ani czasu wahać się godzinami pomiędzy zdaniem prokuratora i obrońcy i nie myśli zajmować się zbyt długo szajką, która mimo dziewiętnastu uczestników i dobrego uzbrojenia dała się dwu ludziom wziąć do niewoli. Tacy bohaterowie nie zasługują nawet na to, żeby kanarek