Strona:PL Julian Ejsmond - W słońcu.djvu/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



SONET

Kto z ludzi Boga zna tylko na niebie,
tego duch jasną nie stanie się zorzą,
a kiedyś pługi dom jego zaorzą,
i zapomniany trup ziemia pogrzebie.

Ale kto Boga ma w sercu u siebie,
tego szatańskie moce nie zatrwożą,
szczęścia mu jasne wrota się otworzą,
rodzinna niwa do snu ukolebie.

Ja w duchu Boga mam i żyję z ducha
spokojem, który w mojem sercu gości,
ogniem, co z każdej myśli w górę bucha.

Dla obojętnej, poziomej ludzkości,
która na świętą pieśń — jak skała głucha,
nie wzgardy pełen jestem, a litości.


1909 rok.