Strona:PL Julian Ejsmond - Bajki.djvu/103

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Mądry i głupi


Pytał głupi mądrego, na co rozum zda się?
„Na to, aby nie wierzyć żadnym wieściom w prasie[1]
i aby jednocześnie zgarnąć grosza masy
za wiadomości owe, dawane do prasy“.




Pióro i Atrament


Straszna kłótnia, srogi zamęt!..
Za łby się biorą Pióro i Atrament...
Czyja wina, że na Papierze
głupstw się teraz tyle bierze?

„Tyś winien“, woła Pióro, „tyś te głupstwa zrodził!“[1]
Atrament zaś: „Tyś winne — bo któż mną przewodził!“

A Człowiek, który całą spowodował kłótnię,
zacierał tylko ręce rad z siebie okrutnie...



  1. 1,0 1,1 Przypis własny Wikiźródeł Brak części tekstu. Treść (zaznaczoną kolorem szarym) uzupełniono na podstawie kontekstu.