Strona:PL Jerzy Żuławski - Poezje tom IV.djvu/71

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


III.

Chciałem odejść... »Czyż po to jam cię całowała,
byś odchodził?« Masz słuszność. A więc pozostanę.
Jeszcze chwilę, godzinę, może dzień, lub tydzień,
póki pragną się jeszcze wzajem usta nasze,
póki drżą nasze ciała splecione w uścisku!
Porem (tak! bo przeminie to, wiesz o tem sama)
potem — odejdę, tak jak przyszedłem, swobodny,
nie zostawiwszy tutaj ni kawałka duszy,
która była daleko w tych szalonych chwilach
i gdy ciała się nasze w płomieniach stapiały,
zadumana i smutna w chłodnych gdzieś błądziła
gajach, do których ona zna jedynie drogę...
Wiesz, że z goryczą myślę o tem? Śmiej się, piękna!