Strona:PL Jerzy Żuławski - Poezje tom IV.djvu/239

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PRZEDZIWNA RÓŻA.

Któż mi to zrobił tę krzywdę?
Któż to postawił tę dziwną różę
w rzniętym wazonie z kryształu
na moim stole,
nakrytym białym obrusem,
przy którym piję codziennie chianti?

Przedziwna róża!
Na smukłej czerwonej łodydze
o liściach bladych, podłużnych i lśniących,
wątłą swą zieleń, pełną modrych żyłek —
pieściwie
do szkła zimnego kryształu tulących:
pod zbytkiem własnej piękności i woni
ciężko się kłoni
ogromny kwiat różowo-złoty
o niewymownej jakiejś barwie ciała
młodej dziewczyny... kobiety...,
co — biała —