Strona:PL Jean de La Fontaine - Bajki.djvu/874

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ciężką, jak widzę, trudnisz się robotą,
I hojniej pracę taką opłacić się godzi.
Patrz, oto bogacz przechodzi:
Jestem pewien że z ochotą,
Jak zasłużyłeś, tak cię wynagrodzi.»
Znęcony zyskiem, Waryat rady słucha,
Palnął kamieniem od ucha,
Lecz tu go inna czekała zapłata:
Biegną pachołcy, silnemi powrozy
Krępują dłonie Waryata:
Poszedł nieborak do kozy.

Jeśli półgłówek z ciebie się natrząsa
Lub zjadliwem słowem kąsa,
A nie masz siły walczyć z przeciwnikiem,
Czy orężem, czy językiem,
To go nakłoń (w tem sztuka) niech swą napaść zwróci
Ku temu, co złość jego skutecznie ukróci.