Strona:PL Jean de La Fontaine - Bajki.djvu/840

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Przywiodły na swą obronę
Wyrok poprzedni, i biegą
Szperać w archiwach sędziego.
Próżno szukają dzień cały:
Znikły szacowne foliały,
Kopie i oryginały!
Myszy to ciżba przeklęta
Zjadła wszystkie dokumenta.
Więc koci ród zemstą dyszy
Za taki czyn świętokradzki,
I odtąd, żarłoczne Myszy
Ich zdradne tępią zasadzki;
A człowiek, rzecz oczywista,
Najwięcej na tem korzysta.

Ta bajka, jak innych wiele,
Szczerą wam prawdę powiada,
Że zawsze mocniejszych zwada
Na skórze słabszych się zmiele.