Strona:PL Jean de La Fontaine - Bajki.djvu/399

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ujrzawszy Orła krzyknie, tak to więc wspaniale
Szanujesz zdrajco przymierze?
— Alboż to, rzekł zdziwiony, twoje były dzieci?
Ja byłbym przysiągł, że to nietoperze!
Gdzież takie łby szkaradne mogły mieć twe sówki,
Te ślepie jak trzygroszówki,
Dzioby jak pazury kocie!...
— Dobrze ci tak, zawoła, siedząca na płocie
Kraska, zadarłszy ogona;
Po coś głupia, zaślepiona,
Dzieci twoje przechwaliła
I Orła w błąd wprowadziła?»

I ja też tę bajeczkę poświęcam dla matek,
Które lubią przesadzać pochwałę swych dziatek.

✻✻✻