Strona:PL Jean de La Fontaine - Bajki.djvu/382

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Lecz dla łakomcy było to zamało;
Koniecznie mu się zdawało
Że skarby znajdzie w swej kwoce;
Więc myślał nad tem dnie całe i noce,
Aż w końcu zarżnął i rozpłatał całą;
Lecz napróżno skarbów szuka:
Po niewczasie zobaczył, lejąc łez potoki,
Że była taką samą, jak i inne kwoki.

Oto dla chciwców nauka!
Wszak niezbyt dawno dość takich widziano,
Co chcąc miliony zyskać jak najprędzej,
Stami tysięcy frymarczyli rano,
A w wieczór doszli do nędzy!