Strona:PL Jean de La Fontaine - Bajki.djvu/378

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ztąd zaś nowe do sprzeczek wynikły powody,
Bo obaj przytaczali, na swoją obronę,
Ten domyślność, a tamten mikstury wzgardzone.
Jeden mówił: «Wszak zgadłem, choć kolega przeczył,
Że musi umrzeć nasz chory.
— Cóż z tego? mówił drugi; gdybym ja go leczył,
Byłby zdrów do tej pory.»