Strona:PL Jean de La Fontaine - Bajki.djvu/242

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Na wniosek pełnomocników
Wilki dały wilczęta jako zakładników,
Owce, wierne kundysy. Traktat odczytano,
Przyjęto i podpisano.
Lecz wkrótce, kiedy w Wilków wzrosły wilczki młode,
Głód zwyciężył skrupuły, przysięgi i zgodę.
Więc w nocy, gdy pasterze używali wczasu,
Wilki wpadły zdradziecko do Owiec w zagrodę
I porwawszy jagnięta, uciekły do lasu.
Tymczasem piesków, co spokojnie spały
Ufając traktatów treści,
Ich stróże, starzy Wilcy, rozdarli w kawały:
Oto i koniec powieści.

Zgoda dobrą jest rzeczą; lecz powiedzmy szczerze:
Na co zda się ze zdrajcą zawierać przymierze?
Nie pióro, ale oręż i waleczne ramię
Niech pisze pokój z wrogiem, co przysięgi łamie.