Strona:PL Jan Potocki - Rękopis znaleziony w Saragossie 05.djvu/199

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Gdy kommandor wychodził, rój młodych karawanistów zawsze go otaczał. Kommandor prowadził ich do ciasnej uliczki, pokazywał miejsca gdzie się pojedynkował i opowiadał wszystkie szczegóły swoich pojedynków.
Muszę ci powiedzieć, że według naszych zwyczajów, pojedynki zakazane są na Malcie, wyjąwszy w ciasnej uliczce, przejściu na które nie mychodzi żadne okno. Uliczka ma tyle szerokości ile potrzeba dla dwóch ludzi chcących złożyć się i skrzyżować szpady, żaden z nich jednak nie może się cofnąć. Przeciwnicy stają w poprzek uliczki, przyjaciele ich zaś zatrzymują przechodzących ażeby im nie przeszkadzali. Zwyczaj ten zaprowadzono niegdyś dla zapobieżenia morderstwom, człowiek bowiem który wie że ma nieprzyjaciela nie przechodzi przez ciasną uliczkę, gdy zaś morderstwo gdzie indziej było popełnionem, niepodobna już było udać je za pojedynek.
Wreszcie pod karą śmierci, nie wolno ze sztyletem przechodzić przez ciasną uliczkę. Takim sposobem widzisz że pojedynek nie tylko jest znoszonym, ale nawet pozwolonym na Malcie, chociaż wyraźnie pozwolenie to nie