Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.6.djvu/407

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


INNE Z DRZEW.

Do mej się przytul korony — — —


SZEPT POWIEWU.

W dalekie spieszno mi strony — —


INNE Z DRZEW.

Do mego przytul się pnia — —
Patrz, jąkam wiotka —


SZEPT POWIEWU tuląc się do drzewa.

O moja pinio słodka!


INNE Z DRZEW.

Na mojej spocznij gałęzi — —
miękką pod głowę masz kiść — —


SZEPT POWIEWU.

Czas iść!...


INNE Z DRZEW.

Nie kocham skwarnego dnia,
lecz ciebie kocham, powiewie,
rozkosz budzący w drzewie —
ciebie i promień miesiąca...


SZEPT POWIEWU.

Spieszę, spieszę, spieszę — —!


SZELEST DRZEW.

Spieszy i trawy roztrąca
lekkością swoich stóp — —


SZEPT POWIEWU.

Nad cichy spieszę grób — —
Na wzgórze śmierci spieszę — —