Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.6.djvu/378

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


nie obdarował,
jak twoja, władco, arcymożna hojność —


CHÓR.

Jak twoja, władco, arcymożna hojność.


KAIFASZ j. w.

Napierśnik dałeś z złota i szkarłatu
i hyacyntu —
jak nakazano jest w księgach —,
a szafir, lśniący między karbunkułem
i między cennie oprawnym jaspisem
w klejnotów rzędzie wtórym,
posiada wielkość gołębiego jaja:
możnaby o nim rzec, iż Sennaheryb,
albo też groźny król Nebukadnezar —
niechaj przeklętą będzie w Izraelu
pamięć tych wrogów naszych —


CHÓR.

Na wieki wieków. Amen.


KAIFASZ j. w.

— nie mieli większych skarbów w swej koronie.
A cóż powiedzieć o drogich kamieniach
rzędu pierwszego, sardzie i topazie
i o smaragdzie?
Gdzie równy agat, linkur i ametyst,
podziw budzący w rzędzie trzecim?
A w czwartym rzędzie beryl i onychin
oraz chryzolit niczem w swoich kształtach
i ogniach swoich i rozmiarach
nie ustępują bogactwu
tych, które w rozkaz Mojżesza
wprawił nam w urim i tummim natchniony
mistrz Besaleel.