Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.4.djvu/114

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Nowym udzieli, śmierci nowej strawy:
Każ ich ukochać, ty, wielka żałobą!
Niech między mną nie będzie przedziału i tobą...

VII.
Tak! niech ukocham to, co jest w wszechświecie,
I to, co w sercu człowieka się mieści:
Rozpacz, co duszę kamieniem mu gniecie,
Rozkosz, co widmem słonecznem go pieści,
Niech się skrysztalą w hymnu mego treści...
Jego nadzieje, porywy, zachwyty,
Jego upadki śród jęków boleści
Niech się wyryją śród bronzowej płyty
Mej duszy, niech się złożą w pomnik niespożyty.

VIII.
Wówczas ma dusza ich duszą zarazem,
A moje serce, sercem tych walczących;
Wówczas pieśń moja stanie się obrazem
O harmonijnych barwach, a gorących,
Rzeźbą o liniach spokojnych, kryjących
W swoim spokoju płomienny żar ducha —
Będzie muzyką o tonach, płynących
W rozległem echu, w które człek się wsłucha
I w głębi swego serca zgasłe skry rozdmucha.



Grafika na koniec utworu.jpg