Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.1.djvu/179

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
73
Z FLORY SWOJSKIEJ

Zaraz podrzucę,
A jak pszenicę wymłócę,
Panie Napierny, Doradzki,
Dam też na placki!

Półszósta
Tu, wej! złotego... pod nosem
Co się krzywicie?... za mało?
I tak już baba w chałupsku się głodzi...
A co?...« »A cóżby? przeczytam rzecz całą:
Prócz tego sińca, to przez swoje usta
Puścił obelgę...« »A puścił: w izbisku
Tak ci wej! głosem,
Aż po wsi, słychać, zawodzi:
Rakarska duszo! psi pysku!
Żonę masz za nic! marnujesz dobytek!
W karczmie utopisz, com przez życie szparał...
A wara, dziadu!... dałeś na przepitek?
Co cię to, siwcze, tak bardzo obchodzi,
Co robią młodzi!...«
»Macie swą prawdę; jeśli dziaduś karał,
To miał na kogo: nikt pewnieby córy
Nie wziął bez grosza...« »Rychtyczek!... po słowie
Widać, że w głowie
Nie żadne wióry
Lecz rozum wielki
Macie, Napierny!... kropelki —
Krzty nie daruje... ta, klnę się
Na ciebie, biesie...«


Grafika na koniec utworu.jpg