Strona:PL Jack London-Serce kobiety.djvu/152

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Sandy smutnie zwiesił głowę.
— W Dwudziestej Mili — mówił dalej ksiądz, — mieszka samotny człowiek. Jesteście sobie nawzajem potrzebni, mój synu.
W rzeczy samej Sandy stał się trzecią pożądaną osobą w Dwudziestej Mili: bratem kobiety i mężczyzny. Bonnera prowadził na jelenie i uczył stawiać sidła na wilki, — Neil ze swej strony wygrzebał gdzieś obdarty i zatłuszczony tom Szekspira, i czytał go z Sandy dopóty, dopóki słuchacz nie począł recytować pięciostopowych jambów swoim psom, gdy wszczynały nieposłuszne igraszki. Długie wieczory spędzali grając w karty, gwarząc i rozważając wszystkie sprawy świata. Jees Uck wówczas zachowywała się po domowemu, huśtała w bujającym fotelu, reperując ich skarpetki i mokasyny.
Nadeszła wiosna. Z południa wyjrzało słońce. Ziemia zrzuciła surowy całun i przybrała szatę radosnej zalotnicy. Świat uśmiechał się cały i wszystko tętniło życiem. Błogosławiony dzień stawał się coraz dłuższy, noce coraz krótsze, aż wreszcie znikły zupełnie. Rzeka odetchnęła pełną piersią. Sapiące parowce ożywiły głuchy kraj. Nastał czas gwarny, wypełniony ludźmi i zdarzeniami.
Do Dwudziestej Mili przyjechał nowy pomocnik agenta. Sandy Mac Pherson ruszył