Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T4.djvu/149

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


broni, i wszczęta w prędce była żołnierzem uspokojona. Toż samo służyło do zachowania wszelkiéj przystojności, jeszcze z większym rygorem, bo nietylko żołnierze, ale wszyscy redutnicy przykładali się do wyrzucenia z kompanii i okrycia guzami takiego, który się popełnić płochość jaką wstydowi przeciwną odważył.
Na intrygi miłośne młodzi ludzie mieli inny sposób: prócz salów i pokojów publicznych dla cały kompanii otwartych, antreprenerowie zachowywali pokoje osobne pod swojemi kluczami: Kawaler umaskowany prosił o klucz do osobnego pokoju, dał od niego pięć, sześć i więcéj czerwonych złotych, powiadając, że chce w osobności wypić butelkę z przyjacielem lub w karty pograć. Antreprener niewchodząc w roztrąsanie tego interessu, bo go dobrze rozumiał i był do niego ministrem, dawał klucz,