Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T2.djvu/248

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ostatnim fajfrze, wołając każdego po imieniu i urzędzie.

Każdy z zawołanych, odezwał się po niemiecku hier, to jest jestem. Tu ruszył się z miejsca konny na koniu, piechotny na nogach, poszedł mimo generała inspektora, oddał mu przyzwoitą swojéj randze i służbie salutacyą. Officer konny szpadą, piechochotny piką czyli szpontem, granaderski karabinem, gemein konny pałaszem, piechotny flintą, kapelista i trębacz instrumentem, do jakiego służył, feifer piszczałką, dobosz bębnem, każdy swoim krótki odgłos uczyniwszy. Inni zaś słudzy regimentowi, których talent i służba, nie były promptu czyli na doręczu, tylko w okazyj nizkim ukłonem, i to odbywszy, szedł na drugą stronę do placu, na który się miał przenieść cały popis.
Po skończonym regestrze żołnie-