Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T2.djvu/232

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Z takiemi tedy hultajami co lato wojsko nasze, polskiego i cudzoziemskiego authoramentu, odprawiało kampanie, przybierając na czas do siebie kozaków horodowych, to jest nadwornych, różnych panów; najwięcéj zaś sami za nimi chodzili, bo kozacy z trudna swoich bratów wiernie prześladowali, chyba w ten czas, gdy się rzecz działa bardzo jasno, pod okiem kommendanta polskiego; ale jak na boku opodal, to jak wilcy z psami, z wilczycy i psa spłodzodzonemi, powąchawszy się, każdy poszedł w swoją stronę.
Kozacy humańscy, Potockiego krajczego koronnego, a potem wojewody kijowskiego najsprawniéjsi byli w dojeżdżaniu i znoszenia hajdamaków, wyjąwszy, iż te przysługę bardzo nie wiernie czynili.
Nie napastowali oni nigdy hajdamaków, kiedy na wiosnę na roz-