Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T2.djvu/122

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


które się przedtém w konsystorzach odbywały. A że ta kommissya agitowała się tylko między jednym konsystorzem warszawskim i dwiema ziemiami; przeto inni biskupi nic jéj nie popierali, i była to bardziéj dysputa, niż rozprawa prawna, na któréj wziąwszy górę świeccy, pisali, co im tylko potrzeba było na duchownych, mając w swojéj partyi dwóch wielkich ludzi wyżéj wyrażonych, to jest jednego marszałka Bielińskiego, którego narazić sobie Czartoryski biskup poznański, pokój nad wszystko i życie swobodne miłujący, nie chciał; a Ostrowski oficyał pod ten czas warszawski do wyższéj promocyi zmierzający nie śmiał. Drugim w téj kommissyi znamienitym człowiekiem był Kępiński, sekretarz, któremu nikt poradzić nie mógł. Ten dekret kommissyi Warszawskiéj, poszedł potem za modelusz po wszystkich dyece-