Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T2.djvu/117

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


pa okrywającego imieniem swojem czynności audytora. Gdzie zaś biskup był przezorny, i na swoje decyzyą względny, dawał oficyałom taką samę władzę, jak sam miał od stolicy apostolskiéj udzieloną, aby dyecezanie w łaskach i potrzebach duchownych, mieli bliską ab officio łatwość, nie ciągnąc się po nią kosztem znacznym, na podróż do dworu jego.
Między audytorami i surrogatorami przy boku biskupim będącymi, nie było żadnéj różnicy; funkcya obudwuch jedna, tylko imię inne dawane, podług mniejszéj lub większéj godności osoby, do tego urzędu wezwanéj, co się działo tylko dla samego defektu szlachetności. Po sławnym oficyale poznańskim Pawłowskim, gdy obiął jurysdykcyą konsystorską, Skrzebowski plebejusz, nie miał tytułu oficyała, ale tylko audytora. Forma processu konsystorskie-