Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T2.djvu/061

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


nowie przybliżali się do kanclerza i na położonéj przed nim mapie, za pomocą cybuchów długich, wytykali dukta, znaki graniczne, co było w rzeczy,[1] który modelusz i w trybunałach w sprawach granicznych zachowano, o którym, żem zapomniał w swoim miejscu, przepraszam czytelnika. Po wytknieniu mappy, patronowie wracali się do miejsc swoich, próbując dokumentami znaków na mappie pokazanych, których stósowność z tłomaczeniem patronów, z téjże mappy przed sobą zostawionéj, sędziowie rekognoskowali. Miejscem sądów assessorskich, bywał pałac pieczętarza, w jednéj sali z przysionkiem dla ustępu wygodny. Instygatorowie skrzynkowi miéjsca tu niemieli, gdy ż asses sorya króla sądzące-

  1. A kanclerz i assessorowie takiemiż wskazówkami od patronów opatrzeni za nimi syllabizowali.