Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T2.djvu/013

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


niego, assystując mu wszędzie, gdzie się tylko obrócił, od rana aż do wieczora; w ten czas dopiero odchodząc, kiedy od sług domowych został upewnionym, że już J. W. tego dnia nigdzie z domu nie wyjdzie; albo kiedy deputat sprzykrzywszy sobie taką, nakształ straży assystencyi, politycznie, albo téż po prostu od siebie jéj nie pozbył, mianowicie, kiedy mu taka assystencya do jakiéj potajemnéj wizyty przeszkodę czyniła. Można i to przydać do honorów deputackich, iż im się z prawa tytuł należał J. Wielmożnych. Gdy zaś w ogólności wspominano trybunał, dawano mu tytyuł Jaśnie Oświecony. Przed marszałkowską, także i prezydencką stancyą stały żołnierskie szyldwachy, po dwóch przed każdym.
A gdy marszałek aktualny, lub prezydent nie znajdował się przy try-