Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Capreä i Roma Tom II.djvu/045

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


byli z Alexandryi, że wszyscy uczniowie tego Mistrza dobrami doczesnemi gardzą [1] i nic na ziemi własnego mieć nie chcą; że wszędzie, gdzie są, mają domy do modlitwy, gdzie nic nie wnoszą ziemskiego; żadnych posągów nie stawią i ofiar krwawych nie czynią, ale śpiewają i modlą się wedle obyczaju nowego, ducha ku Bogu podnosząc.... Że niektórzy z nich z miast wychodzą na miejsca odludne, i tłumu innego obyczaju się strzegąc, życie wiodą samotne, a Bogu jedynie oddane; że za główną cnotę mają powściągnienie ciała i pohamowanie namiętności, długiemi uciskając się postami tak, że wybrani zatopiwszy się w pismie, po sześć dni pokarmu nie biorą, wina nie pijąc i mięsa nie jedząc nigdy.
— Mało wam jeszcze powiedziano — przerwał piérwszy podróżny — i nie wiele wiecie, bo zaprawdę więcéj się jest czém pocieszyć.
To mówiąc, począł im obszerniéj wykładać tajemnice nowéj wiary i dzieje życia i śmierci Chrystusowéj. Chociaż poganin, Asprenus słuchał ich także; dodawał podróżny, że Messyasz nie dla samych przyszedł Izraelitów, ale dla pogan także, by zbawić świat cały.

Juda i Helios, z gorącą ciekawością, z chciwością i niepokojem chwytali każdy wyraz ust jego,

  1. Philon de Contemplatione.