Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Capreä i Roma Tom I.djvu/044

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


sy, w jak dziwną Rzym przerośnie gospodę zbytków, występków i szału.
Za Augusta kryło się jeszcze to wszystko, co po nim bezwstydnie wystąpić miało; już w saméj Oktawiusza rodzinie był zaród tego, co bujnie rozrosnąć się musiało; nurtowała ją rozpusta niepowściągniona, pokryta polorem greckim i pięknemi obwinięta słowy.