Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Biały Książę tom II.djvu/047

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.




III.


Dwa całe lata upłynęły od téj chwili, gdy polscy posłowie Władysława Białego uprowadzili z opactwa św. Benigna, a ani w Gniewkowie o nim, ni w Wielkopolsce słychać nie było.
Oczekiwano go też napróżno z powrotem do klasztoru. — W Awinjonie papież Grzegorz XI, francuz rodem, dla dynastyi panującej we Francyi wylany, z którą tak blizko spokrewnionym był Ludwik Węgierski — prośby Białego Księcia wysłuchać nie chciał. Próżne były nalegania i zabiegi, przewidując zawikłania, jakie sekularyzacya księcia mogła na Polskę ściągnąć, — Grzegorz XI stanowczo się oparł uwolnieniu od ślubów.
Posłowie polscy napróżno tu oczekiwali zmiany — Biały oświadczył im, że dłużéj w Awinjonie pozostanie i odprawił do Strasburga jednych,