Strona:PL Józef Baka - Uwagi o śmierci niechybney.djvu/067

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Mości Panie,
Z gliny dzbanie
Poliwany,
Pozłacany:
Wie głucho,
Że ucho
Urwie się,
Stłucze się.
Ma świat cały cię w respekcie:
A ty wszystkich w tym despekcie
Że czyste,
Wieczyste
Wsi liczysz,
Dziedziczysz:
Lecz ta wada,
Że świat zdrada.
Co się wznieci,
Krótko świeci: