Strona:PL Hugo Zathey - Powieść Era o życiu zagrobowem.pdf/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

itsze zachodziły zmiany. Gdy nareszcie wszystkie dusze losy wyciągnęły, przystąpiły w porządku do Lachezy, a ta dodała każdemu demona, którego sobie obrała, jako stróża życia i wykonawcę wyboru. Ten prowadził je najpierw do Klotho i kładł pod jej rękę, która właśnie obracała kołowrot, los, jaki sobie każda obrała. Dotknąwszy się tej wiódł je dalej do przędzy Atropos, żeby nić nierozerwalną zrobić; potem wprost do tronu Ananki się zwrócił — przeszedł przezeń — i gdy wszyscy inny przeszli — ruszyli razem w strasznym skwarze i spiece na letejskie pola, gdzie nie ma ani drzew ani tego wszystkiego, co wydaje ziemia. Tam spoczywają, bo już nadszedł wieczór, nad rzeką Ameles, której wody żadnem naczyniem nie objąć. Pewną miarę tej wody musieli pić wszyscy; nierozważni zaś miarę przekroczyli i kto się napił, ten zapominał o wszystkiem. O północy, gdy się wszyscy do spoczynku ułożyli, zatrzęsła się ziemia, zagrzmiały pioruny i nagle rozleciały dusze na wszystkie strony, błyszcząc jak gwiazdy, ażeby wstąpić do rodzących się ciał.
Jemu zaś (Erowi) wzbroniono pić wody, ale jakim sposobem wrócił do ciała, nie wie — dość, że otwarłszy oczy ujrzał się na stosie.
Powieść ta pełna tajemnic, mój Glaukonie, przechowała się i nie zaginęła i nas może zbawić, a jeźli jej posłuchamy, przejdziemy bezpiecznie letejską rzekę i duszy nie splamimy. I jeźli za mną idąc, przekonani, że dusza jest nieśmiertelną i zdolną znieść wszystko złe i dobre, trzymać się będziemy drogi do góry wiodącej i na każdem miejscu sprawiedliwości służyć będziemy, żebyśmy miłymi byli sobie i bogom, tak w tem życiu jak i gdy wieczną otrzymamy nagrodę, którą sobie jako zwycięzcy zewsząd zbieramy — tedy będzie się nam dziać dobrze tu i w tysiącletniej pielgrzymce, o której właśnieśmy wspomnieli.