Strona:PL Hans Christian Andersen - Kalosze szczęścia.djvu/07

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    W jednym z bogatych domów na ulicy północnej zebrało się wiele gości.
    Rzecz działa w Kopenhadze.
    Gospodarze urządzając huczny wieczór, z kolei liczyli na zaprosiny do innych. Niektórzy z gości zasiedli do kart, inni zaś czekali na dobrą myśl gospodyni, która się im udzieli, by lepiej spędzić czas. Między innemi rozmowa toczyła się o wiekach średnich.
    Znaleźli się oczywiście zwolennicy starożytności. Ci twierdzili, iż wówczas lepiej i ciekawiej się żyło.
    Szczególnie potwierdzał to zdanie radca, Knap — jego również podtrzymywała gospodyni domu i obaj usilnie bronili uczonego Arystotelesa, który dowodził w ostatnim swem dziele, iż nasze czasy stoją o wiele wyżej od średniowiecza. W pojęciu radcy, w Danji nie