Strona:PL Gustaw Daniłowski - Wrażenia więzienne.pdf/110

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    chodzi, użycie bowiem siły zbrojnej, kończące się rozlewem krwi, bądź co bądź porusza opinię publiczną, nabiera rozgłosu, wywołuje wtrącanie się w sprawę władz sądowych, słowem przyczynia trochę kłopotu i zwraca opinię ogółu na stosunki więzienne, którym najwygodniej pozostawać w cieniu.
    Normalnie walka przybiera postać drobnych codziennych niemal zatargów.
    Administracya za pomocą nieznacznych, mało widocznych ograniczeń, usiłuje zbliżać się do celu, wysubtelnieni zaś i niezwykle czujni na tym punkcie więźniowie odgadują w lot zamiary, najlżejszy zamach wyczuwają znakomicie i starają się go natychmiast sparaliżować.
    Najpierwotniejszą formą protestu staje się stukanie.
    Oddział, na którym wynikło jakieś nieporozumienie zaczyna uderzać w drzwi i tupać w podłogę. Jest to hasłem dla innych, które natychmiast podnoszą tartas,