Strona:PL Goffred albo Jeruzalem wyzwolona Tom II.djvu/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


2.

Od Boga poczni: pierwey obwołane
Wczas pospolite modlitwy być maią;
Niech do niebieskich zastępów zebrane
Rothy, o prośbę za sobą wołaią.
Wprzód Duchowieństwo niech idzie ubrane,
Niech processye nabożnie śpiewaią,
A wy za niemi wodzowie przednieyszy,
Żeby z was przykład drudzy brali mnieyszy“.

3.

Ruszył Hetmana pustelnik surowy,
Skrucha weń zaraz poczęła wstępować:
„O sługo Boży, święte twoie mowy,
Chcę — prawi — twoyey rady naśladować.
Iuż ia obmyślę porządek woyskowy,
A ty się też każ biskupom gotować:
Niech kto zarazem do Guilelma bieży
Y Ademara, onem to: należy“.

4.

Nazaiutrz wszyscy księża y plebani
Do biskupów się poranu zebrali
W przestrony namiot, w którem kapellani
Hetmańscy święte msze odprawowali.
W białe się mnieyszy ubiory kapłani,
W złotogłowowe biskupi ubrali
Spięte na piersiach na białe koszule,
A głowy nieśli w poważnei infule.