Strona:PL Giovanni Boccaccio - Dekameron.djvu/427

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


OPOWIEŚĆ VII
Niewierna żona
Madonnę Filippę zaskoczył mąż w ramionach jej miłośnika. Filippa, stanąwszy przed sądem, zręcznym responsem uwalnia się od kary i przyczynia się do zmiany niesprawiedliwego prawa

Gdy Fiametta umilkła, wszyscy jeszcze długo się śmieli z powodu argumentu, jakiego użył Scalza, aby dowieść wyższości rodu Baroncich nad wszystkiemi innemi rodami na świecie. Po chwili królowa obróciła się do Filostrata, rozkazując mu opowiadać dalej. Filostrato tak zaczął:
— Wielce szanowne damy! Wielka to jest zdatność, gdy się dobrze mówić umie, aliści jeszcze większą umiejętnością jest mówić wówczas, gdy tego potrzeba zachodzi. Dar ten posiadała pewna szlachetna dama, o której wam teraz opowiedzieć zamierzam. Nietylko wesołość i śmiech słuchaczy wywoływać nieraz umiała, aliści też haniebnej śmierci ujść potrafiła.
W mieście Prato istniało ongiś wielce surowe i godne potępienia prawo. Według tego prawa, żona, którą mąż na niecnocie z kochankiem przychwycił, spalona na stosie być musiała, równie jak i ta, co za pieniądze mężczyznom ciało swoje oddawała. Gdy prawo to jeszcze moc swoją miało, zdarzyło się, że pewna szlachetna i urodziwa dama, Filippą zwana, została zdybana przez męża swego, Rinalda Pugliesi, w ramionach kochanka, Lazzarina de Guazzagliotri, urodziwego i szlachetnego młodzieńca, który równie ją miłował, jak ona jego. Rinaldo na ów widok w taką wściekłość wpadł, że zaledwie pohamować się zdołał, aby