Strona:PL George Gordon Byron - Manfred.djvu/27

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


DUCH.

Jeszcze rozważ chwilę.
Tyle władzy, bogactw tyle?
Władza jestestw, rządy ludzi?.....
Człowieku, nic cię nie złudzi?.....

MANFRED.

Nic, nic, lecz nim was odprawię,
Niech zmysły moje zabawię
Duchowych istot widokiem!.....
Stawajcie przed mojem okiem,
Zosobna, lub wszystkie razem,
Z właściwym duchom obrazem,
W duchów postaci!.....

DUCH.

Innnéj nie mamy,
Jako te, któremi władamy
Żywioły; ich postaci używamy.
Lecz mocą twego rozkazu,
Przybierzem postać od razu.
Jaką chcesz!.....