Strona:PL Fredro Aleksander - Nieznany zbiór poezyj.djvu/095

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


XXXIII
ŻALE MĘŻA
DUMKA

Ożeniłem się dla złota,
Ale z Panią zła robota,
Za nos wodzi, rządzi łaie,
Sama traci mnie niedaie,
Ach! Ach! to nieładnie,        5
A iuż wymknąć się niesnadnie. —

Gdy się sprzeczać nam wydarzy
Choć się Pani w głowie marzy,
Iednak przyznać mam koniecznie
Że ia[1] pletę niedorzecznie,        10
Oy! Oy! to mnie boli
Bywać głupim z własnéy woli. —

Dał też mi Bóg przyiaciela
Który Panią rozwesela,
Jednak że mnie kocha sczerze,        15
Pani każe, ia téż wierzę
Ay! Ay! nie tak przecie,
O tém wszyscy mówią w świecie! —

Gdy się na redutę z domu
Czasem wymknę pokryiomu,        20
Zaraz Pani krzyczy, prawi,
Że ią wieczór nikt niebawi,
Ach! Ach! niech iuż łaie
Mnie ią bawić sił niestaie.


  1. ia przekreślone przez autora zaznaczono kursywą.