Strona:PL Felicyana przekład Pieśni Petrarki.djvu/240

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Sonet 228.


Napisany w roku 1348, na wiadomość o śmierci Laury w Weronie odebraną. W drugiej tercynie mowa jest o pożegnaniu z nią na rok przed tem.

Gdzie twarz ta wdzięczna, gdzie ten wzrok Anioła,
Wzniosłych powabów pełna gdzie postawa?
Gdzie słów powaga, skromnym tak łaskawa,
Że przed nią dumni giąć musieli czoła?
Gdzie ust jej uśmiech, moja śmierć wesoła,
Wprzód Raj przyśniony, dziś okrutna jawa?
Królewskość, w blaski mknąca po swe prawa,
Bowiem już ziemia starczyć jej nie zdoła!
Lauro! jam twój był — odkąd wzięto ciebie
Wspomnieniem tylko żyję przeszłej doli.
I wszelka inna boleść mniej mię boli.
Żądzą, nadzieją, zda się byłem w niebie,
Kiedym cię żegnał drżąc z rozkoszy cały.....
Och! tchnienie twoje wiatry już rozwiały! —



Canzona XXII.


Ułożona w r. 1349, ale ją poeta przerobił całkiem w r. 1356.


Co czynić? Cóż mi radzisz o! Miłości?
Już chyba umrzeć jest pora!
I nawet — po co się ociągać dłużej
Gdyż byt mój śmierci Laurze mej zazdrości —
I dusza moja wskróś chora,
Kiedy już więcej Pani swej nie służy,
To cóż jej z ziemskiej podróży,
W której ni z nią jest, ni się jej doczeka!?
Tak, niby wieczny kaleka,