Strona:PL Felicyana przekład Pieśni Petrarki.djvu/016

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Następnie, kiedy się działalności wielostronnej całą duszą, poświęcił, za dewizę sobie przyjął: „solus sibi, totus omnibus.“ W starości mawiał często: „uniosła mię młodość, ale mię wiek podeszły poprawił.“ — Zawsze miał bardzo skromne potrzeby. Rzadko jadał częściej, niż raz na dzień. Nie lubił wina, żył prawie wyłącznie jarzynami owocami. Kiedy się zaś postami umartwiać zaczął, bywało, prócz suchego chleba i wody nic nie brał w usta, — a to zwłaszcza od czasu, kiedy się do Arquy schronił. Tam bowiem, całkowicie prawie ze światem zerwawszy, o życiu przyszłem coraz chętniej rozmyślając, ziemskie swoje sprawy, jakby przed wyjazdem w daleką a bezpowrotną podróż, porządkował. wyznania swoje spisywał, w piersi się bił ze skruchą, wołając z Psalmistą: „Delicta juventutis meae et ignorantias meas ne memineris!“ — Tam także dawne pisma swoje wygładzał, objaśniał, pożytek ich jak mniemał wielce tem wzmacniając; tam i księgi swoje ukochane dopełniał i w ład stosowny szykował mając je późniejszym klasycyzmu miłośnikom przekazać w spuściznie. Księgi te, jedynym życia jego były zbytkiem; grosz ostatni gotów był zawsze poświęcić na nabycie jakiej rzadkości, — przy sobie zaś tłumy przepisywaczy zręcznych nieustannie żywił, a nawet wszędzie wodził z sobą, by ich na każdą potrzebę mieć pod ręką Zdrowiem się zawsze cieszył wybornem. Tylko na lat kilka przed zgonem, jak sam to opowiada: — „bądź skutkiem wieku, bądź kary za grzechy, a zapewne z obu tych przyczyn razem wziętych“ — począł gorączki doświadczać bardzo uporczywej, i tę, z przerwami pewnemi, cierpiał blisko trzy lata. Aż razu jednego tak się osobliwie wzmogła, że zawezwani przez jego przyjaciół lekarze, stanowczo oświadczyli: jako Petrarka w żaden sposób nie zdoła przeżyć pierwszej po północy — radząc mu oraz, aby się strzegł zasnąć choć na chwilę, jeśli pragnie doczekać wschodu słońca. Poeta rozgniewany[1] za drzwi ich wyprawił, poczem obróciwszy się do ściany, na złość im — jak powiada — zasnął twardo i dopiero późno z południa obudził się zdrowy jak ryba. Odtąd rok jeszcze cały najlepszego używał zdrowia, — aż nareszcie — jak się już wy-

  1. Petrarka całe życie, równie jak Montaigne i Moliere, szydził sobie ze sztuki lekarskiej. Z tego nawet powodu, w znacznie już późniejszych czasach, dziwak jakiś chciał mu własnym kosztem w Padwie pomnik wystawić, pod warunkiem wszakże, iż na nim położy napis taki. — Francisco Petrarchae, Medicorum hosti infensissimo. — Miasto jednak na to się nie zgodziło.