Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom III.djvu/101

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


CHÓR.

Niechże, niech
Zło się w inny zwróci świat,
Zaś tobie niech szczęście służy!

HELENA.

O Trojo ty biedna! Przez czyny
Nieuczynione ofiarą
Straszliwej stałaś się burzy!
Ach! dzięki darom,
Które z Kiprydy rąk
Spadły tak hojnie
Na postać mą,
Na moje ciało,
Tyle ach! krwi się wylało,
Tyle się łez
Zmieszało z łzą,
Tyle się mąk
Sprzęgło z mękami,
Z tylu żalami
Taki zespolił się żal,
Ach! tyle matek straciło w tej wojnie
Swe syny!
U frygijskiego Skamandrosa fal
Tyle ach! dziewic — tyle sióstr rycerzy,
Których tam spotkał ich kres,
Ostrzygło sobie włos!
Głośny, przegłośny głos
Po całej Helladzie się szerzy,
Ojczyzna zamyka w dłonie
Swe skronie,
Swą zrozpaczoną głowę,