Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom II.djvu/245

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


PIASTUN.

Snać ku pomocy synom w tej z bogami wojnie.

KREUZA.

Pallada ją zabiła, wystąpiwszy zbrojnie.

PIASTUN.

Lecz jakąż miała postać ta potworna siła —

KREUZA.

Na piersiach, na pancerzu żmija kręgi wiła.

PIASTUN.

Podanie, co mi zdawna w pamięci zostało —

KREUZA.

Że skórą jej Atena pokryła swe ciało.

PIASTUN.

Że oręż ten Pallady egidą się zowie —

KREUZA.

Od czasu walk, co ongi zwiedli je bogowie.

PIASTUN.

Lecz jakież on twym wrogom zadać może rany?

KREUZA.

A znasz ty Erychtonia? Pewnie że ci znany...

PIASTUN.

Wasz pierwszy, urodzony z ziemi przodek włady?

KREUZA.

Ten, kiedy na świat przyszedł, dostał od Pallady —

PIASTUN.

Co dostał? Co się wahasz. Słowo to li wraże?