Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom II.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


PRZODOWNIK CHÓRU.

Jak lud cię zowie
Mykeński — jak zwią cię ziomkowie?

IOLAOS.

Towarzysz Heraklesa, Iolaos!... W świecie
Słuch jakiś o nazwisku mojem wszak znajdziecie?!...

PRZODOWNIK CHÓRU.

I owszem, słyszeliśmy już dawniej. Lecz radzi
Będziemy się dowiedzieć, kogo to prowadzi
Twa ręka? Czyje to dzieci?

IOLAOS.

Synowie Heraklesa! Do was, pod mą wodzą,
I do waszego miasta po pomoc przychodzą.

PRZODOWNIK CHÓRU.

A czegóż pragną od nas i naszego grodu?
Z jakiego przyszli powodu?

IOLAOS.

Abyście ich do Argos brać nie pozwolili
Od progów tej świątyni, przyjaciele mili!

KOPREUS (do Chóru).

Nie będzie to na rękę panu, co ma władzę
Nad tobą, skoro ujrzy cię tutaj! Nie radzę!

CHÓR.

Szanować trzeba tych,
Co przeciw nieszczęścia pladze
Szukają schronu
U bogów świętego tronu.
A kto ich nęka,